Epilog
Nadszedł dzień mojej operacji. Miało być wspaniale, lecz bałam się bardzo tego czy odzyskam wzrok czy nie.
- Gotowa? - Leo krzyknął z korytarza.
- Tak. Chyba, tak.
- No to idziemy.
Leo zamknął drzwi za mną i wyszliśmy do samochodu. Podjechaliśmy pod szpital.
Weszliśmy do środka. Za 8 godzin miała zacząć się moja operacja.
- Roccuzzo. - Usłyszałam lekarza. Weszłam z Leo do sali.
Lekarz kazał mi się ubrać w ciuchy szpitalne. Zaprowadził nas na salę. Po chwili dostałam zastrzyk. Czułam się senna... W końcu usnęłam.
- I co z nią doktorze ?
- Będzie widzieć. Wszystko jest w porządku.
Zauważyłem, że wywożą ją z sali. Chciałem do niej podejść, ale lekarz zastawił mi drogę ręką.
- Panie Leo Messi. Żona potrzebuje spokoju. Zobaczy się z nią pan dopiero, gdy Pani Antonella wybudzi się ze śpiączki.
- To jeszcze nie moja żona... - powiedziałem
- Będzie dobrze. Chwila cierpliwości - lekarz uśmiechnął się do mnie, przez co dodał mi otuchy, i zniknął za drzwiami innej sali.
- Dzień dobry, pani Roccuzzo. Widzimy na oczy ?
- Tak, widzimy. Dziękuję.
- Proszę nie dziękować, ale jeszcze jedno. Na korytarzu czeka ktoś bardzo nie cierpliwy ze swoją paczką.
Spojrzałam na drzwi i u progu sali stanął mój Messi. A za nim Shakira i Gerard.
- Leo! - krzyknęłam powoli podnosząc się z łóżka.
- Antonella! Widzisz już. Rozpoznajesz kolory? Wszystko w pożądku?
- Tak, już widzę. - odpowiedziałam.
Po chwili przytuliła mnie Kolumbijka.
- Witaj kochana! Jak się czujesz? Lekarz mówi, że miesiąc i będziesz mogła stąd wyjść. Cieszysz się?
- Bardzo.
-A mam pytanie Antonello... - Leo zaczął.
- Tak?
- Zostaniesz moją żoną? - uklęknął i wyjął z kieszeni małe, czerwone pudełeczko z pierścionkiem.
- Tak!
Wstał i złożył na mych ustach namiętny pocałunek.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć kochani! Żegnamy się z tym blogiem. Zaniedbałam trochę te blogi, ale postaram się nadrobić zaległości.
Lekarz kazał mi się ubrać w ciuchy szpitalne. Zaprowadził nas na salę. Po chwili dostałam zastrzyk. Czułam się senna... W końcu usnęłam.
LEO
Operacja trwała już od 5 godzin. Nie wiedziałem co się z nią dzieje. Bałem się, że nie przeżyje. Z sali wyszedł lekarz. Podszedłem do nie go.- I co z nią doktorze ?
- Będzie widzieć. Wszystko jest w porządku.
Zauważyłem, że wywożą ją z sali. Chciałem do niej podejść, ale lekarz zastawił mi drogę ręką.
- Panie Leo Messi. Żona potrzebuje spokoju. Zobaczy się z nią pan dopiero, gdy Pani Antonella wybudzi się ze śpiączki.
- To jeszcze nie moja żona... - powiedziałem
- Będzie dobrze. Chwila cierpliwości - lekarz uśmiechnął się do mnie, przez co dodał mi otuchy, i zniknął za drzwiami innej sali.
ANTONELLA
Zaczynało powoli do mnie docierać, że się budzę... Spróbowałam otworzyć oczy... Ja znowu widziałam! Ujrzałam lekarza .- Dzień dobry, pani Roccuzzo. Widzimy na oczy ?
- Tak, widzimy. Dziękuję.
- Proszę nie dziękować, ale jeszcze jedno. Na korytarzu czeka ktoś bardzo nie cierpliwy ze swoją paczką.
Spojrzałam na drzwi i u progu sali stanął mój Messi. A za nim Shakira i Gerard.
- Leo! - krzyknęłam powoli podnosząc się z łóżka.
- Antonella! Widzisz już. Rozpoznajesz kolory? Wszystko w pożądku?
- Tak, już widzę. - odpowiedziałam.
Po chwili przytuliła mnie Kolumbijka.
- Witaj kochana! Jak się czujesz? Lekarz mówi, że miesiąc i będziesz mogła stąd wyjść. Cieszysz się?
- Bardzo.
-A mam pytanie Antonello... - Leo zaczął.
- Tak?
- Zostaniesz moją żoną? - uklęknął i wyjął z kieszeni małe, czerwone pudełeczko z pierścionkiem.
- Tak!
Wstał i złożył na mych ustach namiętny pocałunek.
3 LATA PÓŹNIEJ
Moje życie rozkwitło. Wyszłam za mąż za Leo Messi'ego. Od dzisiaj jestem Antonella Messi Roccuzzo. Urodziłam również ślicznego synka. Nazwaliśmy go Thiago. Shakira i Pique również doczekali się dziecka. Mały Milan i Thiago mają już po 2 latka, a my rodzina Messi - Roccuzzo i Pique - Mebarak jesteśmy szczęśliwymi rodzicami, przyjaciółmi.--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć kochani! Żegnamy się z tym blogiem. Zaniedbałam trochę te blogi, ale postaram się nadrobić zaległości.







